Wpadka swiateczna adama

W tegoroczne święta już w drugim dniu jednego z najfajniejszych okresów w roku kolorowe brukowce i magazyny opisują życie gwiazd ich śmieszne potocznie nazywane "wtopy" i miejsca w jakich spędzają wolny czas. Jedną z najciekawszych nowinek okazała się przygoda słynnego skoczka narciarskiego znanego na całym świecie Adama, który na prezent dla znajomego wybrał oryginalną i ciekawą rzecz, dzięki której znalazł się później na pierwszych stronach czasopism poświęconym plotkom i aferom wyssanych z palca. W drugi dzień świąt nasz mistrz narciarski spieszył się do przyjaciela na kolacje, którego znał całe życie i w sumie można powiedzieć traktowali się jak bracia, dlatego Adamowi zależało by wszystko wypaliło i by być na czas. Kolega i serdeczny przyjaciel naszego bohatera mieszka nie opodal Warszawy a przyjaciół dzieli od siebie odległość około 600 km. Adam spiesząc się na obiadokolacje zapomniał prezentu, który już od jakiegoś czasu leżał przygotowany i zapakowany w mieszkaniu Adama, a że nie opłacało się wracać Adam postanowił na szybko kupić coś po drodze. Zatrzymał się w supermarkecie i pierwsze co rzuciło mu się w oczy to piękna wykładzina w ciekawej cenie i o niebanalnym wyglądzie, którą z impetem postanowił kupić do nowego mieszkania przyjaciela. Po 20 minutowym poślizgu dotarł na kolacje do kolegi zjadł pyszny świąteczny posiłek i wręczył prezent. Wszystko było by ok gdyby nie to, iż piękną nie typową wykładzina okazała się mata rehabilitacyjna a szczęśliwy posiadacz owej maty ma zaledwie 29 lat i jest w pełni zdrów. Do teraz przyjaciele umierają ze śmiechu wspominając zabawną pomyłkę dzieląc się tym z nami.